9.4.14

Fałszywe dzieci

Fałszywe Dzieci, Baśnie skandynawskie, Książę wilk, wilk, Baśnie na Warsztacie, Królewskie dzieci, Wodnik

Na warsztacie: O dzieciach obiecanych Wodnikowi, Książę Wilk


Jest w baśniach pewien motyw, na którym chciałbym się dziś zatrzymać. Wygląda on mniej więcej tak:

Podmiana 


Statek królewski osiadł na mieliźnie. Jest kiepsko i w królewskie oczy zagląda śmierć. I już są w siebie bardzo zapatrzeni, już król żegna się z życiem, gdy nagle pojawia się Wodnik i mówi królowi tak:
- Masz dwie opcje, albo uwalniam cię, za co ty oddajesz mi to, co znajdziesz, gdy wrócisz do domu, albo buzi buzi ze śmiercią.
Król jak wiadomo za pocałunkami z kostuchą nie przepada, więc przystaje na zaproponowany przez wodnika układ.
Wraca do domu, a tam zastaje swoje dzieci, o istnieniu których nie miał wcześniej pojęcia. I nie ma wcale zamiaru oddawać ich Wodnikowi. Zamiast tego odkupuje od chłopa jego własne dzieci, myje je, czyści, ubiera w królewskie szaty i perfumuje, a potem przedstawia Wodnikowi jako swoje własne...

(o dzieciach obiecanych wodnikowi - baśń fińska)

W innej baśni król obiecuje swoją córkę temu, kto zgadnie, do jakiego zwierzęcia należy tajemnicza skóra, rozpostarta na stole (jako ciekawostkę mogę zdradzić, że była to skóra potężnej wszy, wyiskanej z królewskiej głowy). Ku jego niezadowoleniu na zagadkę odpowiada nie kto inny, jak wilk. I znów królowi bardzo jest nie na rękę takie rozwiązanie. Zabiera więc dziecko piekarzowi i dzięki odpowiedniej charakteryzacji, oddaje wilkowi zamiast swojej własnej córki.

(Książę wilk - baśń szwedzka)

Pytania Kontrolne


Jednak ani Wodnik, ani wilk nie są w ciemię bici. Wiedzą, że w kwestii dzieci królowi nie należy ufać. Zadają więc swoim zdobyczom kontrolne pytania.

Wodnik: 
- Skoro jesteście królewskimi dziećmi, powiedzcie mi co jest najsłodsze ze słodyczy?
- Miód - odparły dzieci. 
- Co jest najbardziej miękkie ze wszystkich miękkich rzeczy? 
- Puchowa poduszka. 
- Co jest najtwardsze ze wszystkich twardych rzeczy?
- Kamień. 
- A co najgęstsze?
- Smoła. 
- Nie. Wy nie jesteście królewskimi dziećmi. 

Co odpowiedziały prawdziwe królewskie dzieci: Najsłodsze jest matczyne mleko, najmiększe łono matki, najtwardsze serce ojca. A o smołę już pytać nie musiał. 

Fałszywe Dzieci, Baśnie skandynawskie, Książę wilk, wilk, Baśnie na Warsztacie, Królewskie dzieci, Wodnik


Wilk natomiast wskazuje na drzewo i pyta, co można z niego zrobić.
Dzieci odpowiadają zawsze najszczerzej, jak to jest możliwe. Córka piekarza mówi, że dzierżę do mieszania ciasta, a córka piwowara, że beczkę na piwo. Prawdziwa księżniczka odpowiada tak:
- Mój ojciec najpewniej kazałby zrobić z tego drzewa doniczkę i zasadzić w niej róże, które podlewałby krystalicznie czystą wodą.

Wilkowi to wystarczyło, wiedział, że znalazł to, czego szukał.
No właśnie, czego szukał wilk i czego szukał Wodnik?


Tęsknota za zgubionym królewiczem


Wilk jest dzikim i raczej nieokiełznanym stworzeniem. Reprezentuje tę część natury, z którą raczej nie chcielibyśmy zostawać sam na sam. Jest też upadłym księciem, który na pewnym etapie swojego życia, stracił to, co ludzkie. Zdziczał. A mimo to, przychodzi walczyć o rękę właśnie królewskiej córki. W tym dziecku jest dla wilka szansa. Jest dla niego jak zioło, z którego może sporządzić lekarstwo swojego własnego ocalenia. Ale wpierw musi je zdobyć. 

Tylko w kontakcie z prawdziwym królewskim dzieckiem, w wilku może ożyć to, co w nim jest również prawdziwie królewskie. Król jest mu już niedostępny, nie może się z nim w żaden sposób połączyć. Zresztą królowie w tych obu baśniach są uwikłani (jeden ma nieczystą głowę, a drugi na pewnym etapie swojego życia ugrzązł na mieliźnie). Jedyna możliwość kontaktu z królewskością, to królewna - nasienie, czy może raczej - esencja królewska. Królewna to niezrealizowany potencjał tego, co w nas najlepsze. Nasiono naszej własnej doskonałości - być może.

Fałszywe Dzieci, Baśnie skandynawskie, Książę wilk, wilk, Baśnie na Warsztacie, Królewskie dzieci, Wodnik


Być może chodzi tutaj o zwykłą zależność wpływu, że z kim się zadajesz takim się stajesz, ale pod tą prostą, ludową prawdą, kryje się coś jeszcze. To, co dzikie, chce zadawać się z tym, co królewskie. To, co w nas najgorsze, patrzy z utęsknieniem w stronę tych, którzy mogą pobudzić nas do lepszego. To co upadło, poszukuje zbawienia u tego, co wciąż jest wysokie.

Może zawsze jest tak, że noc patrzy z utęsknieniem w stronę światła. I nigdy na odwrót. I ta tęsknota duszy jest tak wielka, że czasem mrok, chce posiąść światło. Na przykład przez uprowadzenie królewskich dzieci.

Wodnik i królewna


Wodnikowi, w przeciwieństwie do wilka, królewskość nie należała się wcale. On nie miał szansy na to, co szlachetne, bo w nim samym nic szlachetnego nie było. Wodnik był tylko zniszczeniem i śmiercią. Owszem, on też pożąda tej esencji królewskości, jaką są królewskie dzieci, ale kiedy już ją dostanie, nie zmierza w stronę światła. Wprost przeciwnie - to on zaczyna wikłać to, co doskonałe, w tym co złe. Uwodzi królewnę i z upływem czasu, ona staje się dokładnie taka, jak on. Jedynie królewicz ciągle nosi w sobie pamięć tego, kim się urodził, żywą tęsknotę, by kiedyś stać się królem.

Kiedy myślę o Wodniku, stają mi przed oczami ludzie, którzy kiedyś byli w sobie zakochani. Ona uwielbiała go za jego dzikość, ale kiedy już zostali razem, ciągle kręciła nosem na wszelkie objawy tej właśnie dzikości. Ogier (i nie chodzi mi bynajmniej o łóżko), po pewnym czasie zostaje wykastrowany. Cały jego żar umyka gdzieś, a ona wciąż pyta, gdzie jest ten facet, z którym zaczęła być. Czasem może nawet nie być świadoma, że jego jądra są w jej kieszeni, że to ona dokonała kastracji, że stała się dla mężczyzny Wodnikiem.

Fałszywe Dzieci, Baśnie skandynawskie, Książę wilk, wilk, Baśnie na Warsztacie, Królewskie dzieci, Wodnik


Albo ona poznaje swojego księcia. I wszystko jest pięknie do chwili, kiedy przez tego księcia, zaczyna usychać, traci swoją powabność, a może i rezygnuje z nauki, pracy, która ją cieszy, a może i z marzeń. Książę już nie jest księciem - jest Wodnikiem.


Wodnikiem może być każdy, zła teściowa, apodyktyczny ojciec, czy nadopiekuńcza matka, albo uzależniona osoba w rodzinie. Ale nie tylko. Wodnikiem może być ta cześć w nas, która zabija to, co jest w nas światłem. Niepewność, która odciąga nas od walki o marzenia. Cynizm, skłonność do narzekania. Nasi wewnętrzni Wodnicy, nie będą nas zwodzić. Zamiast tego pójdą tam, gdzie jest światło, upewnią się, że światło jest prawdziwe i zaczną ciągnąć w dół. Z powrotem do swojej jaskini, gdzie blask pójdzie na zmarnowanie.

Pożytek z Wodnika



Zanim Wodnik zrozumiał, że ma do czynienia z królewskimi dziećmi, musiał się o tym upewnić. Zadaje im pytania. Sam z siebie nie jest pewien, czy dobrze trafił. Tym samym pokazuje nam, jak mamy szukać tego, co królewskie w nas. Pytać swojego wnętrza, a potem słuchać jakie są odpowiedzi. To, co królewskie, ten potencjał doskonałości w nas drzemiący jest często wysoko poza naszym zasięgiem. Często, jest tak odległy, że dotrzeć do niego możemy jedynie przez nasze złe przyzwyczajenia - czasem wielkie upadki, czasem drobne nadużycia. Wilk potrafi wywęszyć królewskość, Wodnika ciągnie do światła. Słuchać odpowiedzi królewskich dzieci, to pierwszy krok do odnalezienia w sobie królewskości. Pierwszy krok do przodu. A może w górę.

Fałszywe dzieci nie mają w sobie tego czegoś. Mówią to, co widzą. Dla nich po A przychodzi B, a oczywistość jest tylko oczywistością. Twardy jest kamień, miękka poduszka, a z drewna można zrobić co najwyżej beczkę do warzenia piwa. Królewskość objawia się w dostrzeganiu subtelności. Królewskie dziecko patrząc na kwiatek, nie widzi bukietu, ale rozkosz wąchania go. Przekracza horyzont tego, co dostrzegalne i jest w stanie dojrzeć drugie dno rzeczywistości, rozumie jej niuanse, czuje się świetnie w świecie relacji i metafory. Rzeczywistość królewskiego dziecka, to nie tylko drzewo, kamień, czy książka, to także ból, rozkosz, cierpienie i miłość przeżywane w pełni.

Fałszywe Dzieci, Baśnie skandynawskie, Książę wilk, wilk, Baśnie na Warsztacie, Królewskie dzieci, Wodnik


Do odzyskania tej pełni tęsknił wilk, tę pełnię chciał posiąść Wodnik. I wiedzieli dokładnie jak to zrobić.
Jak?

Pytać, a potem słuchać odpowiedzi. To, co jest nieprawdziwe samo się zdemaskuje. A wtedy my, którzy pytamy, będziemy pewni, co jest naprawdę cenne. I zostaniemy postawieni przed wyborem - być wilkiem, który może stać się księciem, czy Wodnikiem, który nigdy nie będzie niczym więcej, ponad mrokiem.

Powodzenia!

***

Ilustracje do dzisiejszego wpisu sponsorują: Kay Nielsen, Tomasz Bolik, internet




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz