30.4.14

Po co są Opowiadacze?

Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak, , sztuka opowiadania, Noc 1001 baśni


Na warsztacie: Noc 1001 Baśni, Baśnie Właśnie

Ostatni weekend upłynął pod znakiem opowiadania. W sobotę miałem przyjemność wziąć udział w Nocy 1001 Baśni, organizowanej przez poznańską grupę bajarzy - Baśnie Właśnie. Niedziela to z kolei Katowice i znów snucie mojej ulubionej opowieści, czyli Krzewu Jałowca (opowieści ulubionej do snucia, oczywiście).
To stężenie opowieści i opowiadaczy wrzuciło mnie w tryb myślenia nie tylko o baśniach, ale też o opowiadaczach.

Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak, , sztuka opowiadania, Noc 1001 baśni
Jan Nowak (Hubert Brychczyński) - opowiada spokojnie. Słucha się go, jak kogoś, kto dzieli się ze słuchaczem historią naprawdę ważną, pełną melancholii. Słucha się go jak kogoś, kto dzieli się ze słuchaczem dobrym wspomnieniem. Opowiadanie przychodzi mu bardzo swobodnie. Mówi cicho, ale wyraźnie. Choć niejedną historię ma już za sobą, wypada jak prawdziwy naturszczyk. 


Spędzenie pięciu godzin na wysłuchaniu ponad dwudziestu opowieści, to dla osoby, która zajmuje się opowiadaniem prawdziwa uczta. Sytuacja niemal warsztatowa. Stylistyka zmieniała się z opowieści na opowieść. Była więc szansą na to, aby obserwować, jak poszczególni bajarze radzą sobie z publicznością, albo jak z nią sobie nie radzą. Jak ją kontrolują, jak prowadzą, jak starają się jej przypodobać. Kiedy siedziałem przy końcu sali i patrzyłem na mówiących, często miałem poczucie, że patrzę w lustro. Bo kiedy stoi się w niewielkim kręgu światła, z wlepioną w siebie setką par oczu, ogarniają człowieka mniej więcej te same uczucia, podobna trema, ciało zachowuje się na określoną ilość sposobów. I wierzcie mi, bądź nie, nie jest tych sposobów tak wiele, jak można by początkowo sądzić. Co zaś osoba stojąca przed publicznością robi z tym, co się z nią dzieje, to zupełnie inna historia. Miałem przed sobą ponad dwadzieścia różnych wersji tego, co ludzie ze sobą robią, gdy muszą gadać. I w głowie przechodziły tylko myśli - "tak jak ja." albo "nie ja", albo "ale mu zazdroszczę!", albo "ale go nienawidzę!" (czyli zazdroszczę jeszcze bardziej). 

Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak, , sztuka opowiadania, Noc 1001 baśni
Agnieszka Mróz. Opowiadała albańską baśń, "o chłopaku, który poszedł w świat szukać swojego losu". Choć debiutowała, widać było, doskonałe przygotowanie. Dobrze rozegrała postacie, prowadziła lekko, krystalicznie czysto. Bardzo klasyczny sposób opowiadania. bardzo dobre opanowanie sceny. 

Tam gdzie zbiera się więcej ludzi, którzy robią to, co Ty robisz, zawsze można nauczyć się przeogromne ilości rzeczy. I nie tylko o technikę chodzi. Bycie opowiadaczem, to pewien sposób myślenia. O historiach, o baśniach, o opowiadaniu, a także o życiu. Czasem głupie dwa słowa, rzucone przez kogoś, kto myśli inaczej niż ja, na ten sam co ja temat, potrafią bardzo odświeżyć. Po co są opowiadacze? - po to, by myśleć na ten sam temat, co ja w inny sposób. Trzeba mieć za sobą kilka występów i trzeba mieć za sobą kilkadziesiąt kilogramów przejrzanych zbiorów baśni, żeby zrozumieć o czym mówi osoba, która ma za sobą kilka występów i kilkadziesiąt kilogramów baśni. fizyk z fizykiem będzie rozmawiał inaczej niż fizyk z laikiem. 

Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak, , sztuka opowiadania, Noc 1001 baśni
Ola Sulska. Opowiadała tuż przede mną. Myślę, że ten właśnie fakt, sprawił, że mnie opowiadało się tak dobrze. Przygotowała mi publiczność. Świetnie operuje głosem. Do tego podobnie jak ja preferuje styl opowiadania, na "bez butów". 

Po co jeszcze? Po to, żeby utwierdzić się w tym, co się robi. I to na dwa sposoby. Kiedy przychodzi zwątpienie, kiedy przychodzi marazm i zniechęcenie względem rzeczywistości, w której częstokroć jestem jedyną osobą, która robi to, co robi, świadomość, że "jest nas więcej" dodaje wielkiej otuchy. Pomaga przestać dryfować. Nawet jeśli Baśnie Właśnie działają w Poznaniu a ja w Krakowie, mniejsza o to, ważne, że są. Jak będę miał jakieś wątpliwości, czy warto opowiadać dalej, wystarczy, że wejdę na ich stronę, zobaczę, że oni też dalej opowiadają i już wiem, że zamilknąć nie mogę. Bo przecież jest jeszcze tyle historii, których nie opowiedziałem. Więc pomimo zniechęcenia i myśli "czy to wszystko ma sens", zaczynam wszystko od początku. Bo nie jestem sam. 

Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak, , sztuka opowiadania, Noc 1001 baśni
Eva Rufo. Jej strategia opowiadania była prosta - nie brać jeńców (bliska mi strategia). Kiedy mówiła, można było zapomnieć o spokoju. Opowiadaczka dynamit - do tego także po hiszpańsku. Owinęła sobie publiczność wokół palca, a potem puf... i już jej nie było. Pełen profesjonalizm. Mniej w niej było opowiadaczki, więcej aktorki

Po drugie. dzięki temu, że inni opowiadają inaczej, ja widzę wyraźniej, jak ja chcę opowiadać. Jedni robią to tak, jak ja bym chciał robić - kradnę. Inni tak, jak ja bym nie chciał - stanowią więc kontrapunkt dla mojej sztuki opowiadania. Indywidualna droga to iść pomiędzy tymi, którzy robią to samo. Iść czasem ramię w ramię, czasem trzymając się czyjejś kiecki, a czasem całkiem wysforowawszy się do przodu. Tak buduje się własny styl. 

Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak, , sztuka opowiadania, Noc 1001 baśni
Marek Haremza. Opowiadacz lepszy niż bardzo dobry. Pięknie pracuje głosem. Doskonale prowadzi narrację. Świetnie przykuwa uwagę publiczności. Bardzo klarowny przekaz. Do tego bardzo niewymuszony. 

Ach - po co jeszcze są opowiadacze? Żeby opowiadać. Niektóre historia mogą żyć tylko kiedy ktoś je nam przekaże. Stare szkielety obrastają mięsem i nabierają życia jedynie, kiedy ktoś da im taką możliwość. Tym kimś są właśnie opowiadacze. A dzięki temu, że dają historiom szanse ożyć na jeszcze jeden wieczór, mądrość tych historii może jeszcze raz przemówić do tych, którzy ich słuchają.

Wieczory takie, jak Noc 1001 Baśni, to doskonała szansa na ożywienie historii. A dla mnie, jako dla opowiadacza, to czas, w którym mogę utwierdzić się w przekonaniu, że to co robię ma sens. Mogę utwierdzić się w przekonaniu, że to, jak opowiadam też ma sens. Mogę poznać historie i, co najważniejsze, mogę poznać ludzi. wspaniałych ludzi. 

***

Foto: Martyna Rubinowska z Baśnie Właśnie. 

Piękna Piękna i piękna Bestia



Na warsztacie: Piękna i Bestia


W zasadzie nie mam nic do powiedzenia. Przeszukując internet za ilustracjami do tej baśni, można trafić na wiele bardzo, bardzo złych popełnień. Pomiędzy nimi zaś kwitną tak boskie kwiaty, że dech zapiera. Poniżej kilka z nich i co ciekawsze (oczywiście według mnie przedstawienia tej doskonale znanej wszystkim pary). 

A może zróbmy tak - zanim zaczniesz przeglądać, Drogi Czytelniku, to co dla Ciebie dziś przygotowałem, weź kartkę i ołówek, albo otwórz Painta i sprawdź, jak wygląda Twoja bestia. Co jest dla Ciebie "bestialskie"? 


... gotowe?

to zapraszam do podróży przez wyobraźnię tych, którzy podjęli się tego samego zadania: 


Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

A teraz MIAZGA (!!!):
Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

Piękna i Bestia, Beauty and the beast, Belle at la bete, kobieta i bestia, dzika kobieta, Baśnie na warsztacie, Mateusz Świstak

A te wspaniałe ilustracje sponsorowane są przez:
Eleanor Vere Boyle, Henry Altemus Company, Angela Barrett, Robert Ford, Gabriel Pacheco, Walter Crane, Patryk Garrett, Behace, Emy, Allen Williams,Hilary Knight, Anne Graham Johnestone, Anne Bachelier oraz niezmiennie internet.

20.4.14

O (mojej) sztuce opowiadania (część druga)

Praca z publicznością, Storytelling, interakcja z publicznością, Mateusz Świstak, Baśnie na Warsztacie


Na warsztacie: Praca z publicznością, storytelling

Część pierwsza TUTAJ

Przygotowanie występu to jedno. Występ przed publicznością, to zupełnie inna bajka. Założenia zmieniają się niemal z chwili na chwilę, a opowiadający musi wykazywać czujność, jak kierowca jadący przeze tureckie miasto.

Jakiś czas temu pisałem o tym, jak przygotowuję się do opowiadania (tutaj). 

Dziś parę słów o tym, jak to jest, kiedy mamy przed sobą kilka tuzinów oczu wlepionych w nas, kilka tuzinów uszu czekających na naszą opowieść. Dziś parę słów o tym, jak to jest, kiedy mamy zacząć do ludzi gadać. Zatem, Drogi Czytelniku, jeśli kiedykolwiek będziesz chciał zacząć głosić publicznie, oto kilka rad dla Ciebie, wywiedzionych z mojego skromnego doświadczenia i z kilku bardzo ważnych rozmów:

LUDZIE


Pierwsza i podstawowa zasada, o której wie każdy i o której nigdy nie możesz zapomnieć - opowiadasz DLA ludzi. Nie ma innej zasady. Jeśli chcesz sobie po prostu pogadać, możesz to robić pod prysznicem, albo jeżdżąc na rowerze po lesie. Kiedy zaś stajesz przed szerszym audytorium i zaczynasz mówić, pamiętaj. - opowiadasz dla tych, którzy cię słuchają. DLA NICH! Dla nikogo innego.

POCOSIE


Zawsze, gdy opowiadam, opowiadam dla kogoś i opowiadam po coś. "Pocoś" to drugi najważniejszy punkt pracy z opowiadaniem. Osobiście mam dwa główne pocosie. Pierwszy pocoś to rozrywka. Drugi to pokazanie, ile mądrości drzemie w baśniach. Do osiągnięcia obu muszę się przygotować zanim stanę przed publicznością. Kiedy już przed nią stanę zaczyna się gra. Celem tej gry jest dotarcie do obu pocosiów. Jeśli się uda - wygrałem. Jeśli się nie uda, lub uda mi się osiągnąć tylko jeden - nie wygrałem.

Praca z publicznością, Storytelling, interakcja z publicznością, Mateusz Świstak, Baśnie na Warsztacie

Zanim więc staniesz przed publicznością, Drogi Czytelniku, przysiądź na chwilę i zastanów się nad swoimi pocosiami. A potem, graj. I baw się tą grą. I wygrywaj!

KORZYSTAJ Z TEGO, CO CI DAJĄ


Jesteś przygotowany do opowiadania. Znasz swoją historię, niezależnie od tego, czy jest to baśń, biznesowa prezentacja, instrukcja obsługi obieraczki do jarzyn czy mowa pogrzebowa. Pewnie powtórzyłeś ją sobie kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt razy w głowie. Masz kilka retorycznych chwytów w zanadrzu, masz kilka wymiennych dowcipów przygotowanych do opowiedzenia w każdej chwili. Stajesz przed ludźmi i zaczynasz opowiadać. I wiesz, co? To co sobie przygotowałeś może Ci się przydać, albo całkowicie nie. Z miliona przemyślanych opcji i tak wykorzystasz tylko jedną. Tę, która będzie najbardziej pasowała, albo całkiem nową, wymyśloną naprędce.

Nie ma co się spinać, żeby było tak, jak Ty chcesz, żeby było. Chcesz, żeby ludzie Cię słuchali i żeby poszli za tym, co im mówisz. Prowadź ich więc za ich własnymi reakcjami. Mówisz o ładnej kobiecie, a jedna siedzi na widowni, wykorzystaj to, podejdź do niej, zacznij mówić na nią, zacznij opowiadać tak, jakby to ona była tą kobietą, o której mówisz. Ktoś zaśmieje się w nieodpowiednim momencie, łap to! Podejdź do osoby, zapytaj dlaczego się zaśmiała. Albo nie poszła muzyka, coś stało się ze sprzętem, akustyk się pomylił. To są Twoje asy. Uchwyć się momentu i pociągnij go.

Miałem kiedyś drobną wpadkę. Opowiadałem o Thorze i jego wyprawie do krainy olbrzymów. Młot Thora nazywa się Mjollnir, co dla mojej skromnej głowy i języka jest terminem absolutnie nie do zapamiętania, a tym bardziej nie do wymówienia. Ale cóż zrobić: Mjollnir to Mjollnir i powiedzieć trzeba. Łamię sobie język na tej nieprzyjemnej skandynawskiej mieszance spółgłosek i umlałów, i nie wychodzi. W pewnej chwili mężczyzna siedzący tuż obok mnie mówi Mjollnir, jakby wymawiał imię swojego synka. Podłapuję i najgrzeczniej, jak mogę mówię: 
- Dziękuję Wikipedio. 
A potem za każdym razem, gdy pojawiał się ten przerażający wyraz, znaczącym wzrokiem patrzyłem w stronę jegomościa, a on bez zająknięcia mówił "Mjollnir". Publiczność się śmiała, jego to bawiło, a prawda jest taka, że jego wiedza ratowała moją skórę. Brałem, co dostałem. 

Praca z publicznością, Storytelling, interakcja z publicznością, Mateusz Świstak, Baśnie na Warsztacie

Z dziećmi jest to o wiele prostsze. Reagują żywo, często wypalają ze swoimi komentarzami. Dorośli są mniej kontaktowi. Badaj więc, ile od nich dostajesz. Zwroty będą cały czas. Zobaczysz! Czasem to kwestia oczywista, czasem zaś musisz zwrócić uwagę na subtelne przesunięcia nastroju. Miało być śmiesznie, ale ludzie zaczynają słuchać w napięciu, idź w tę stronę. Są poddenerwowani historią, pociągnij to, chwyć się ich poddenerwowania. Bądź w tym miejscu, w którym są oni. Nie licz na to, że będą reagować na kogoś, kto jest oddalony od nich o setki kilometrów. Nie licz na to, że jeśli będziesz po prostu mówić, publiczność pójdzie za Tobą. Skróć dystans! Nawołuj do nich z bliska, Nie pokazuj, gdzie mają iść - prowadź za rękę. Trzymaj kontakt - wszystkimi środkami, które dostajesz od swojej Publiczności.

BIERZ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SŁOWA


Kiedy mówię odpowiedzialność, chodzi mi o dwie rzeczy. Po pierwsze, to utrzymanie opowieści na pewnym poziomie. Nie obrażanie nikogo, nie bycie ordynusem, rasistą, ksenofobem, czy szowinistą. Kiedy mówię odpowiedzialność, chodzi mi o kulturę tego, co robię. Jestem przed ludźmi dla ludzi. Odpowiedzialność, to odpowiedni szacunek, dla tych, którzy mnie słuchają.

Po drugie, odpowiedzialność, to odwaga opowiedzenia opowieści tak, jak chce się ją opowiedzieć. To odpowiedzialność za własne słowa. Są sytuacje, które naprawdę krępują. Trzeba pozwolić sobie na odrobinę zdrożności, czy niepoprawnego politycznie żartu. Kiedy zaczynałem, często wycofywałem się ze swoich słów - albo w ogóle ich nie mówiłem, albo powiedziałem, a potem zaraz za nie przepraszałem. I bynajmniej nie była to figura retoryczna. Po prostu wydawało mi się, że trochę przesadziłem. Efekt był zawsze taki, że żart, choć czasem wyjątkowo przedni, szedł na zmarnowanie. A przecież dlatego go powiedziałem, że był dobry. Słowa nieważkie, niewarte są wypowiadania. Odpowiedzialność za to, co się mówi ma w sobie także odrobinę brawury.

Praca z publicznością, Storytelling, interakcja z publicznością, Mateusz Świstak, Baśnie na Warsztacie

Albo inaczej. Drogi Czytelniku - pisałem, że masz przede wszystkim mówić dla tego, kto Cię słucha. Więc teraz uważaj - ludzie nie chcą słuchać kogoś, kto nie jest partnerem w rozmowie. A partnerem w rozmowie, może być tylko ten, kto wierzy w swoje słowa. Bądź pewny tego, co mówisz, każdej jednej sylaby, każdej pojedynczej głoski, każdego przecinka. Nie obrażaj nikogo, nie staraj się indoktrynować, ale, jeśli trzeba powiedzieć "kurwa", to powiedz.

Przypomina mi się pewna scena jeszcze z liceum. Przygotowaliśmy na konkurs starą angielską baśń o Księżycu, który chce pocieszyć ludzi, że śmierć to nie jest nic strasznego. Zleca robotę Pająkowi, Pająk jest leniwy, więc przekazuje robotę Zającowi, a Zając przekręca słowa Księżyca, z czego wychodzi na ziemi wielka panika. Narrator mówi tak: "Jaka była reakcja ludzi?", na to wszyscy zaczynają krzyczeć i panikować. Narrator: "a co na to Księżyc?".

Wtedy Artur, który był Księżycem miał powiedzieć "O KUŁWA, NIE TAK!" (bo nasz Księżyc nie mówił "R"). Artur siedział na drabinie, ja byłem Narratorem. Powiedziałem swoją kwestię, Artur spojrzał na mnie, niepewny, czy ma wypalić z tym, co zaplanowaliśmy, bo przecież na sali prócz innych uczniów, siedzieli też nauczyciele. Decyzja należała do niego, ale prosił mnie o wsparcie. Kiwnąłem głową, że wal, jesteśmy z tobą. I Artur krzyknął z całych sił "O KUŁWA, NIE TAK!". I rozłożył salę na łopatki. Nie mogliśmy grać dalej, bo uczniowie i nauczyciele płakali ze śmiechu przez dobrych kilka minut. I to się nazywa branie odpowiedzialności za słowa.


SŁUCHAJ UWAG


Nie myśl Drogi Czytelniku, że powyższe rzeczy wymyśliłem sam. Wprost przeciwnie, większość z nich powiedzieli mi mądrzy ludzie, którzy oglądali moje występy i których prosiłem o feedback. Pamiętam, że pierwszy i najważniejszy zwrot dostałem od Kasi Doroty. Siedzieliśmy na ławce w jednym z parków. Ona z kartką w ręce, ja z kajetem i długopisem. Ona mówiła, ja notowałem. Zwróciła mi uwagę na wiele, wiele rzeczy do poprawy. Że mówię za szybko, że nie daję sobie i publiczności miejsca na oddech, że trochę niewyraźnie, że przepraszam za swoje słowa, że uciekam przed końcem. Wszystkie te rzeczy to wciąż moja praca, na wszystkie wciąż muszę uważać. Do dziś przed każdym występem wracam do tej listy (choć znam ją na pamięć, staram się zaglądać do zeszytu i upewniać się nad czym muszę pracować). 

Tamta rozmowa z Kasią, a potem parę innych ustawiły kierunek mojego rozwoju. Bez nich być może sam bym nie doszedł do miejsca, w których teraz jestem, a może doszedłbym, ale zajęłoby mi to dużo więcej czasu. Z nimi mogę się rozwijać. 

Praca z publicznością, Jak zachowywać się przed publicznością, Storytelling, interakcja z publicznością, Mateusz Świstak, Baśnie na Warsztacie

Więc - jeśli chcesz mówić, musisz słuchać. Tych, do których mówisz, kiedy mówisz i tych, którzy mówią do Ciebie, kiedy Ty już mówić przestaniesz. 

Pamiętaj, mówisz dla ludzi. Słuchaj więc, co oni mają na ten temat do powiedzenia. Bądź wdzięczny i pokorny, a zobaczysz - to Ci się zwróci. I nawet jeśli nie będziesz czasem zgadzał się ze zmianą, jaką proponują Ci inni, może warto pójść za ich słowami (jeśli oczywiście zmiana, którą proponują, nie sprzeniewierza tego, dlaczego coś w ogóle robisz). Spróbuj, może okazać się, że będzie lepiej.


BAW SIĘ!


Na koniec jeszcze jedno - entuzjazm. Występy publiczne to nie praca księgowego. Nie mówię, że i księgowy nie potrzebuje entuzjazmu. Potrzebuje. Każdy potrzebuje. Praca opowiadacza ma jednak to do siebie, że entuzjazm jest czymś, co trzeba sprzedać. Jakkolwiek źle to może zabrzmieć, pamiętaj - jeśli opowiadasz, sprzedajesz także entuzjazm. Nim wiele możesz ugrać, nim zasłonić braki w dykcji albo błędy logiczne swojej historii (nie namawiam oczywiście do maskowania błędów). Żeby zadziałał, musi być szczery. Nikt poważnie nie traktuje sprzedawców tombaku. Zresztą - ja wolę sprzedawać złoto. 

A Ty? 

***

Jak to działa w praktyce możecie zobaczyć już w najbliższą niedzielę (27.04.2014 w Katowickiej Teorii. Godzina 19.00, cena biletów 15 złotych, do nabycia w Teorii - ulica dworcowa 12. szczegóły tutaj
***

Zdjęcia sponsorują: Niesamowita i niezwykła Magda Mizera, równie niezwykły i niesamowity Mieszko Stanisłwaski, przewspaniała Tosia i cudowna Agnieszka Król.

17.4.14

LIST LIST LIST



A Marek napisał do mnie taki oto list:

Z tej strony Marek. Już od jakiegoś czasu zbieram się, żeby do Ciebie napisać no i w końcu jest ten moment ;-) Słowem wstępu powiem, że w zeszłym miesiącu miałem okazję posłuchać Twojego wystąpienia na Męskim Gadaniu. Ponieważ bardzo mi się podobało wszedłem potem na stronę basnienawarsztacie i tak już zostałem przeczytując całość, a teraz czytam ją regularnie. Jestem zachwycony Twoją wnikliwą analizą i znajomością baśni od szeroko pojętej strony historyczno-psychologiczno-socjologicznej. Dokopując się do drugiego, trzeciego a nawet piątego dna sprawiasz, że z opowiastki dla dzieci z morałem robi się metaforyczna opowieść o życiu dla dorosłych ;-) Z racji posiadanej przeze mnie wiedzy z zakresu coachingu i psychologii takie tematy są mi szczególnie bliskie. W dodatku wyszukujesz wspaniałe oryginalne ilustracje, a ja jestem wrażliwy na sztukę w różnej formie i przekazie ;-) No na koniec przyznam się, że bajki, baśnie, legendy zawsze mnie pociągały i fascynowały – w dzieciństwie zaczytywałem się wszystkimi dostępnymi pozycjami ale nawet dzisiaj nie rezygnuje z okazji zobaczenia co nowego w kinie przygotował Disney czy Pixar. Gratuluje pomysłu, rozwijania pasji i dzielenia się swoimi odkryciami z resztą świata. Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się przy okazji kolejnego przedstawienia (na ostatni Krzew Jałowca nie miałem sposobności przyjść ale mój kolega był i bardzo sobie chwalił ;-) 

Markowi serdecznie dziękuję. Słowa jak te powyżej, to wspaniała motywacja do dalszej pracy. Aż chciałoby się obiecać - "Będę tak dalej trzymał!" ale kto to może ostatecznie powiedzieć?

Mam nadzieję, że będę :)

 

12.4.14

Znów bracia Grimm

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków


Na warsztacie: Wilk, Księżniczka i Siedmiu Krasnoludków. 


Czasem Google Translator to prawdziwy skarb. Na przykład kiedy zdarzy się natknąć na perełkę, którą chciałbym się dziś z wami podzielić. Książka Wilk, Księżniczka i Siedmiu Krasnoludków to projekt bardzo bliski mojej pracy. Baśnie Wilhelma i Jakuba Grimmów, w niecukierkowanych tłumaczeniach, autorstwa Hany Livnat, a do tego z komentarzem (akademickim!) dla rodziców. No i co najważniejsze w szacie graficznej, od której kolana miękną. Cudo. Autorem ilustracji jest Ofra Amit. 

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków

Baśnie na Warsztacie, Bracia Grimm, Baśnie braci Grimm, Mateusz Świstak, księżniczka, Wilk, siedmiu krasnoludków