14.1.14

Baśniowizna




Na warsztacie: Katerina Plotnikova

To jest tak, że pewne rzeczy po prostu nas wewnętrznie męczą. Mnie na przykład męczy stylizacja na dziką nieokiełznaną naturę. Modelki utaplane w błocie i paprociach, tulące się do wilków, jeży, czy innych drapieżników doklejanych w fotoszopie. Męczy mnie stylizacja na "Alicję w krainie czarów" wydumana bajkowość, wielkie muchomory i inne dziwactwa uznające się za wykwity bajkowej fantazji. Po pierwsze to nudne, po drugie naiwne. Niemniej, kiedy Magda Mizera (na marginesie, Pani odpowiedzialna za wygląd mojego bloga, której inne fajne rzeczy możecie zobaczyć tutaj ) podesłała mi prace Kateriny Plotnikovej, wszystkie moje uprzedzenia poszły na kawę, a ja zacząłem klikać zdjęcie za zdjęciem, zdjęcie za zdjęciem i chociaż co rusz trafia się tam wszystko to, czego serdecznie nie lubię, nie mogłem się oderwać. Może przez kolor, może przez kompozycję kadrów, Sam nie wiem. W każdym razie ruszają mnie, a zatem - polecam. 



















A tutaj fanpejdź Kateriny, gdyby ktoś miał ochotę na więcej:  https://www.facebook.com/KaterinaPlotnikovaPhotography

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz